Kanał RSS
Kanał RSS

O ZERÓWKACH MUZYCZNYCH (część 2)

Fragment wypowiedzi Lidii Bajkowskiej podczas Konferencji "Nowoczesna szkoła artystyczna"
Zerówki Muzyczne Lidii Bajkowskiej
autor fot.: Liliana Zielińska

Żeby zaoszczędzić dzieciom stresu związanego z egzaminem wstępnym, który często nie jest sprawiedliwym sprawdzianem  uzdolnień  małych kandydatów, założyłam w 1979 -1980 pierwsze w Polsce zerówki muzyczne (jedną przy warszawskiej Akademii Muzycznej, jako praktykę w czasie trwania studiów doktoranckich, a drugą w PSM I st. im Grażyny Bacewicz), gdzie  podczas rocznej obserwacji  w czasie zabawy wyłanialiśmy prawdziwe talenty: muzyczne, baletowe jak również plastyczne i aktorskie, a innych przynajmniej uwrażliwialiśmy muzycznie i wskazywaliśmy  im kierunki, w których powinni  kształcić się dalej. Było to mniej bolesne niż usuwanie ucznia  ze szkoły po roku, czy dwóch latach nauki drogą "selekcji", kiedy okazało się, że dziecko sobie "nie radzi  z programem".

Wyrządzamy wielką krzywdę dzieciom, które  już zdążyły pokochać  swoją pierwszą panią,  pierwszą w swoim  życiu klasę i kolegów, a muszą to stracić, chociaż się starały. Pozostają u nich  urazy psychiczne  do końca życia.


Za idę krzewienie zerówek muzycznych w Polsce otrzymałam w 1992 roku nagrodę Ministra Kultury i Sztuki.

Dziś w większości szkół artystycznych dla dzieci, które odpadły w trakcie rekrutacji tworzy się rozmaite fundacje, gdzie nauka jest droga, a nadzieje  złudne, bo ilość miejsc w każdej szkole muzycznej ogranicza się do minimum.
Czyli cały proces został odwrócony. Czy nie uczciwiej  będzie  wrócić do pomysłu zerówek muzycznych, niech nazywają się one nawet  fundacjami, byle tylko  przygotowały dzieci i wyłoniły drogą selekcji naturalnej  prawdziwe talenty, a i tak koszt dla rodziców będzie w sumie mniejszy bo do  szkoły trafią  tylko  ci, którzy mają  zagwarantowane jej ukończenie.


Powiązane filmy z Google Video

Loading...
Loading...