Kanał RSS
Kanał RSS

Czy Jarosław Domagała zacierał dowody swojego niewłaściwego postępowania?

Raport sporządzony w szkole muzycznej w Gostyninie - Prawidłowość ewidencjonowania uczniów uczęszczających do szkoły oraz do ogniska muzycznego
Dziś polskie szkolnictwo artystyczne tak wygląda, może warto pomyśleć o reformie?
autor fot. Sławomir Sikora

Kolejny fragment raportu publikuję o działalności Dyrektora Jarosława Domagały w Miejskiej Szkole Muzycznej I st. w Gostyninie (Raport w całości do pobrania w formie PDF).

Listy obecności pracowników Szkoły prowadzone są prawidłowo, natomiast brakuje kart czasu pracy pracowników administracji i obsługi, co świadczy o nieprzestrzeganiu przepisów Kodeksu Pracy (Dz. U. z 1998 r. Nr 21 poz. 94 ze zm.), w szczególności art 94 pkt 9a i art. 149 powyższej ustawy.

Na terenie Szkoły brakuje również informacji o godzinach pracy Dyrektora, w tym o godzinach przyjmowania interesantów.

Ponadto stwierdzono brak dzienników lekcyjnych Dyrektora Szkoły za lata szkolne  2006/2007 i 2007/2008.

Z przeprowadzonej kontroli wynika, że ewidencja czasu pracy nauczycieli i dyrektora jest prowadzona niedokładnie, istnieje wiele niezgodności z arkuszem organizacji pracy szkoły, nie są wprowadzane zmiany wynikające z aneksów do arkusza, brak jest ewidencji czasu pracy pracowników administracji i obsługi. Również archiwizacja dokumentów jest prowadzona niewłaściwie i niegodnie z Rozporządzeniem Ministra Kultury z dnia 16 września 2002 r. - w sprawie postępowania z dokumentacją, zasad jej klasyfikowania i kwalifikowania oraz zasad i trybu przekazywania materiałów archiwalnych do archiwów państwowych (Dz. U. Nr 167, poz. 1375, ponieważ brak jest części dzienników lekcyjnych.

      Nie wierzę własnym oczom, kiedy czytam kolejny fragment dotyczący działalności Dyrektora Jarosława Domagały. Pan Jarosław Domagała to człowiek widać, że wpływowy, jeśli nawet dzienników  szkolnych nie posiadał, albo zdecydował je ukryć. Zakładam, że dzienników komisja nie odnalazła bo albo ich nigdy nie prowadził, albo prowadził tak, że lepiej nie dostarczać na siebie dowodów komisji, a może i prokuraturze.  Znaczy, że Pan Jarosław Domagała traktował szkołę jak prywatny ugór.
 
     W każdej szkole należy dzienniki archiwizować, a tu widać, że Dyrektor Jarosław Domagała być może wprowadzał nowe standardy pracy. Dziennik według Dyrektora Jarosława Domagały, pewnie nie jest potrzebny do pracy z dziećmi. Może chciał oszczędzić dzieciom stresu wynikające z oceniana? A może zdecydował się, że lepiej prowadzić zeszyt i tam wpisywać swoje uwagi dotyczące postępów w nauce uczniów? A może Pan Jarosław Domagała popadł w schizofrenię? Już tłumaczę na czym mogła polegać.

    Otóż jeśli założył np. że jego czyli Dyrektora Jarosława Domagały w Miejskiej Szkole Muzycznej I st. w Gostyninie nie obowiązują żadne standardy, które określa np. Minister Kultury i Dziedzictwa Narodowego, to wniosek może być jeden: uznał, że zarządza prywatną szkołą muzyczną, gdzie nie jest zobowiązany do przestrzegania zaleceń idących z góry. Tylko jeśli tak sądził, lub zakładał, to powinien wpierw zgłosić działalność gospodarczą następnie założyć prywatną szkołę muzyczną, przeprowadzić nabór do niej, zdobyć odpowiedni budynek od miasta, wyremontować sale, opłacać czynsz i wszelkie obciążenia z nim związane tak w wielkim skrócie i wtedy byłby wolnym od jakiegokolwiek nadzoru.

  Niestety Pan Jarosław Domagała, sądzę, że nie potrafiłby samodzielnie zarządzać budką z warzywami. Pan Jarosław Domagała zapomina, że zarządzał szkołą, która była utrzymywana z środków miejskich i dotacji ministerialnych. Miasto ok 1 miliona złotych polskich co roku przekazywało na działalność szkoły.

    Panie Jarosławie Domagała, i ja wspierałem Pana działalność w Gostyninie, ponieważ dotacje ministerialne pochodzą z naszych podatków. Zapomniał Pan o tym? Dlatego kontrola w placówkach samorządowych czy państwowych musi być na tyle skuteczna by chronić również moje interesy jako obywatela kraju. Ale Pan chyba zapomniał czym zarządza. Powtórzę tu jeszcze raz, może warto było sobie założyć ze swoją siostrą i ziomalami prywatną szkołę muzyczną? Wziął Pan ten fakt pod uwagę? Pewnie nie. I dlatego dziś z obowiązku, jako obywatel wolnego kraju, w ramach działań statutowych zamierzam wyjaśnić do końca tę sprawę.

Podsumowując tę część raportu nasuwa się pytanie: Czy Jarosław Domagała zacierał dowody swojego złego postępowania, przez fakt nie przekazania komisji swoich dzienników lekcyjnych?


Powiązane filmy z Google Video

Loading...
Loading...