Kanał RSS
Kanał RSS

Czy Jarosław Domagała odbiera dzieciom prawo do marzeń?

Przedstawiamy drugi fragment raportu o działalności w szkole muzycznej w Gostyninie dyrektora Jarosława Domagały - darowizny.
Czy dzieciom wolno odbierać marzenia?
autor fot. Sławomir Sikora

Raport o działalności w szkole muzycznej w Gostyninie dyrektora Jarosława Domagały (Raport do pobrania w formie PDF):

"Darowizny pieniężne"

          Z posiadanych przez komisję informacji wiadomo, że Miejska Szkoła Muzyczna I st. w Gostyninie otrzymała darowiznę pieniężną w kwocie 1000 euro od delegacji niemieckiej ze szkoły muzycznej partnerskiego miasta Langenfeld, która przybyła na zaproszenie władz miasta Gostynin w dniach od 19 pażdziernika 2007 r. do 22 października 2007 r. Kwota darowizny nie wypłynęła do budżetu gminy, ani też nie została ujęta w planie finansowym jednostki.

W trakcie kontroli stwierdzono nieprawidłowość w dyspononowaniu powyższymi środkami. Według oświadczenia Dyrektora Szkoły, stanowiącego załącznik nr 21 do protokołu, kwota stanowiła równowartość 500 euro i po wymianie na polską walutę, została przekazana na subkonto Rady Rodziców. Dyrektor, pomimo pisemnej prośby nie udostępnił komisji dokumentu wpłaty na rachunek bankowy darowizny oraz dokumentu rozliczającego wydatkowanie środków z tego tytułu.

    Natomiast według pisemnego oświadczenia Sekretarza Szkoły, Pani B.G., stanowiącego załącznik nr 22 do protokołu, darowizna przekazana z Langenfeld wynosiła 1000 euro, co stanowiło równowartość 3,957,99 zł. W takiej wysokości wpłynęła na subkonto Rady Rodziców. Następnie, zgodnie z powyższym pisemnym oświadczeniem Pani B.G. w dniu 29 maja 2009 r., na polecenie Dyrektora Szkoły, Pana Jarosława Domagały, Sekretarz Szkoły, Pani B.G., złożyła polecenie przelewu na kwotę 3.957,99 zł w Banku Spółdzielczym w Gostyninie, z dyspozycją przekazania ww kwoty na konto, w którym jako nazwa odbiorcy widnieje nazwisko Pana Jarosława Domagały (kopia potwierdzenia przelewu stanowi załącznik do pisma Pani B.G., tj. do załącznika nr. 22 do protokołu).

Fakt powyższy naruszenia dyscypliny finansów publicznych poprzez niedokonanie wpłaty kwoty 3.957,99 zł. Pochodzącej z darowizny na rachunek bankowy Miejskiej Szkoły Muzycznej I stopnia w Gostyninie, a nastepnie do budżetu Gimy, co zapewniłoby jej wykorzystanie zgodnie z wolą darczyńcy poprzez wprowadzenie zmian w budżecie miasta.

Ponadto fakt, że komisji, mimo prośb nie przestawiono dokumentu poświadczającego zakup instrumentów za kwotę pochodzącą z darowizny oraz fakt przekazania tej kwoty – zamiast do budżetu Gminy Miasta Gostynin – na rachunek bankowy osoby trzeciej, tj. Pana Jarosława Domagały, na jego wyraźne polecenie i – według posiadanych informacji – nie zwrócenia przez niego tej kwoty, może wskazywać na ewentualne zaistnienie czynu z art. 248§ 1, ew.art.286 § 1 ustawy z dnia 6 czerwca 1997 r. Kodeks karny (Dz. Us. Nr 88, poz. 553 ze zm.)."

          Czy nie bulwersuję Cię Czytelniku, zachowanie Jarosław Domagały? Jestem przekonany, że tak. Mnie też. Dlatego zastanawiam się co jako obywel wolnego kraju powinienem zrobić? Z każdym akapitem, kiedy zaglębiam się w raport dotyczący działania Jarosława Domagały to stawiam sobie pytanie? Co mogę zrobić, by przeciwstawić się złu?


       Dyrektor szkoły nie działał w próżni, przecież ktoś musiał widzieć jego czyny? Dlaczego w takim razie nie nikt nie regował ?

Dzieci ze Szkoły Muzycznej I st. w Gostyninie nie pojechały na wymianę do parnerskiego miasta Langenfeld, mimo, że miasto przelało kwotę 1000 euro na opłacenie przejazdu. Czyż to nie jest kuriozalne? Czy już przez ten fakt Jarosław Domagała nie powienien ponieść odpowiedzialności?

         Jarosław Domagała uspawiedliwiał się, że pieniądze zostały wydane na instrumenty muzyczne, tylko nikt jak wynika z raportu ich nie widział. A nawet gdyby tak było, to nie miał do tego prawa. Dzieci z pewnością przygotowywały się do wyjazdu, dla wielu z nich mógłby to być pierwszy kontakt z inną kulturą, z innym krajem. Takie wyjazdy mają na celu budowanie w dzieciach tolerancji, nawiązywanie kontaktów, poznawianie języka, budzenie fascynacji podróżami itp. Jak trzeba być bezczelnym i do tego arogantem, żeby okradać dzieci z marzeń?

         Niestety żyjemy w czasach, gdzie afera goni aferę. Dziś Amber Gold, wczoraj firmy wydmuszki przy austostradach, przedwczoraj oszukani podwykonawcy przy budowie  supermarketów, Stocznia Szczecińska, Stocznia Gdańska,  kopalnie, fabryki, upadki kontrolowane różnych parabanków, o których służby specjalne miały rozeznanie, ale dziwnym trafem pozwalano na ich działanie. Mieliśmy komisje śledcze, które nic nie wyjaśniły.

      Być może dlatego większość społeczeństwa daje dziś  przyzwolenie na oszustwa, na kłamstwa, na bezprawie. Dlatego łatwiej jest działać takim osobom jak Jarosław Domagała. W żadnym cywilizowanym kraju, osoba publiczna jaką jest obecny dyrektora Szkoły Muzycznej w Gąbinie nie miałaby możliwości nie tylko sprawowania jakże ważnej funkcji społecznej, ale byłaby narażona na społeczny ostracyzm.

         Czy wyobrażasz sobie Czytelniku, że dyrektor szacownej szkoły np. Niemczech otrzymuje pieniądze od zagranicznego podmiotu, na koszty związane z przejazdem swoich uczniów i dzieci nie jadą, bo środki są przelane na prywatne konto dyrektora, a ten kiedy zostaje zapytany, co się stało z pieniędzmi odpowiada, że kupił instrumenty, na które nie ma dowodu. A środki zostały przelane na prywatne konto dyrektora? Jestem przekonany, że ludzie nie popuściliby takiemu człowiekowi, a media nagłośniłyby sprawę tak, by dyrektor stał się osobą wykluczoną społecznie.

       A w Polskim piekiełku, osoba, o której powstaje raport, prowadzi kolejną szkołę, bierze udział w koncertach muzycznych. Czy nie powinna stanąć przed wymiarem sprawiedliwości? To dowodzi, że Polska jest słabym krajem, a ludzie zamieszkujący są małego ducha. Nie potrafią udźwignąć ciężaru odpowiedzialności za budowanie społeczeństwa obywatelskiego.

       Jestem przekonany, że większość nie jest zainteresowana tym, aby Jarosław Domagała rozliczył się przed wymiarem np. sprawiedliwości ze swej działalności. Więcej znajdą się tacy, co będą bronić osoby, która tak postępuje. Postawię kolejne pytanie, na które niech sobie obrońcy Jaroslawa Domagały odpowiedzą?

        Czy dzieci powinny mieć kontakt z osobą, która w taki sposób rozumie kształcenie? Czy odbieranie dzieciom marzeń nie powinno się spotkać z ostrym potępieniem z każdej strony niezależnie od przekonań?


Komentarze

To mały Amber Gold, o tyle tragiczniejszy, że okradzione zostały dzieci, nie tyko z pieniędzy przekazanych im na wycieczkę ale i z marzeń. To skandal, że w szkolnictwie artystycznym mamy "takich" dyrektorów, a wydawałoby się, że ludzie sztuki powinni być wrażliwi, uduchowieni, uczciwi....

Powiązane filmy z Google Video

Loading...
Loading...